wtorek, 15 marca 2011

Segantini - XIX-wieczny piewca górskiego krajobrazu



Wystawa zorganizowana w bazylejskiej Fondation Beyeler prezentuje dzieła włoskiego mistrza górskiego krajobrazu. Widzowie maja okazję obejrzeć 45 obrazów i 30 rysunków powstałych we wszystkich fazach artystycznej kariery Giovanniego Segantiniego.


Giovanni Segantini (1858 – 1899) zasłynął jako wielki piewca Alp: gór, ludzi, zwierząt i przyrody. Urodził się w Arco nad Jeziorem Garda i jego życie, powikłane i niełatwe, można symbolicznie przyrównać do wielkiej i upartej wędrówki: z nizin na wyżyny, potem w coraz to wyższe rejony i wreszcie w wysokie góry. Szwajcarskie Alpy.

Ekspozycję otwierają dwie kolekcje prac z okresu artystycznego dojrzewania Giovanni Segantiniego: sceny miejskie i portrety wykonywane podczas studiów w Mediolanie. Pomiędzy 1881 i 1886 Segantini żył i tworzył w Brianza, w północno-zachodniej Lombardii. To właśnie tam powstały jego pierwsze wielkie dzieła inspirowane realizmem Jean-François Millet’a – między innymi alegoria Ave Maria a trasbordo (Ave Maria na Jeziorze, 1866), w której artyście w nieskończenie piękny sposób udało się połączyć ludzi i zwierzęta, przyrodę i sny, młodość i przemijanie. Światło i to, co ono w nas pozostawia.



Dzieło Ave Maria na Jeziorze z 1866 roku mimo woli hipnotyzuje i już nie dziwi fakt rozpowszechnionego jego kultu we szwajcarskim gospodarstwie domowym. Obraz wielokrotnie powielany w reprodukcjach miał bowiem bronić ludność przed nieoczekiwanym niebezpieczeństwem. Zatrzymując się jednak nad oryginałem pierwszej wersji z 1882 roku, należy podkreślić początek stosowania przez artystę techniki dywizjonizmu.

W pierwszym wrażeniu obraz wydaje się przytłaczający ze względu na formę i frontalność kompozycji, jednolitą paletę i przewidywalność zjawiska, jakim jest zachód słońca. Ale jeśli zatrzymać się chwilkę dłużej i dać się ponieść oglądanym barwom, można spotkać się z niewysłowionym wymiarem ciszy i pokoju, jakie niesie obraz. Blask zachodzącego słońca rozprzestrzenia się ponad wszystko. Wszystko jest przepełnione boską ciszą, jednością z przyrodą. Dzięki surowości kompozycji artysta-symbolista ukazuje motyw podróży życia od narodzin do śmierci, między wodą a niebem. Sfera koloru rozwija się koncentrycznie od słońca nadając przypadkowi aspekt kosmiczny.



Wystawę można oglądać do 25 kwietnia 2011, Fondation Beyeler, Bazylea, Szwajcaria.

Fot. 1.Giovanni Segantini, Południe w Alpach, 77,5 x 71,5 cm, 1891, olej na płótnie, Segantini Museum, St. Moritz, © foto flury, Inh., Alfred Lochau
2.Giovanni Segantini, Ave Maria na Jeziorem, 120 x 93 cm, 1886, olej na płótnie, Segantini Museum, St. Moritz, © foto flury, Inh., Alfred Lochau
Źródło: Fondation Beyeler, materiały praowe

Tatiana Iajgunovici

Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Blog Justyny Napiórkowskiej ( Blog Roku 2010 w dziedzinie kultury)

Polecamy Państwa uwadze także poświęcony sztuce blog Justyny Napiórkowskiej. Blog ten został finalistą konkursu Blog Roku 2010. Blog "O sztuce" : http://www.osztuce.blogspot.com

niedziela, 13 marca 2011

Ziarna słonecznika w Tate Modern


W Tate Modern w Hali Turbin mamy okazję zobaczyć kolejną niezwykłą instalację. Praca „Sunflower seeds” (Nasiona słonecznika) chińskiego artysty Ai Weiwei składa się z milionów naturalnej wielkości porcelanowych nasion słonecznika rozsypanych na powierzchni 1000 metrów kwadratowych.

Każde ziarenko zostało indywidualnie wyrzeźbione i pomalowane przez specjalistów pracujących w małych warsztatach w chińskim mieście Jingdezhen, gdzie dawniej wykonywano porcelanę dla cesarskiego dworu. Ai Weiwei podkreśla wykorzystanie przy produkcji ziaren tradycyjnych metod rzemieślnictwa, które były w przeszłości jednym z najcenniejszych produktów chińskiego eksportu. Obecnie Chiny są dostawcą towarów, które imitują wzorce zachodnie. Instalacja „Nasiona słonecznika” zachęca nas do bliższego przyjrzenia się zjawisku "Made in China" - geopolityce dzisiejszej kultury i wymianie gospodarczej.

Ekspozycja potrwa do 2 maja 2011

Fot. Ai Weiwei „Sunflower seeds”, Hala Turbin, Tate Modern
źródło: www.tate.org.uk
Alicja Wilczak

piątek, 11 marca 2011

"Od Rembrandta do Matejki"


W Centrum Kultury Zamek w Poznaniu trwa wystawa grafik i rysunków z kolekcji Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu Starym. To pierwszy tak duży pokaz tego mało znanego zbioru, który wraz z kilkoma tysiącami cennych poloników powrócił do kraju w 2007 roku.


Licheńska kolekcja liczy około 1000 dzieł. Zgromadził je, prawie w całości, ksiądz Józef Jarzębowski w latach 1925-1964. Na wystawie prezentowanych jest ponad 100 prac m.in.: Stefano Della Belli, Federico Barocciego, Giovanniego Vitalby, Giovanniego Battisty Piranesiego, Lucasa i Wolfganga Kilianów, Daniela Chodowieckiego, Rembrandta van Rijn, Jana Piotra Norblina, Michała Płońskiego, Józefa Brandta, Jana Matejki, Henryka Siemiradzkiwgo i Mariana Krotochwila.

Tytuł wystawy "Od Rembrandta do Matejki" w sposób emblematyczny odnosi się do zespołu rycin licheńskiego Muzeum. Nazwiska tych dwóch wybitnych twórców pozwalają bowiem wyraziście zarysować specyfikę tego zbioru. Z jednej strony sztuka graficzna Rembrandta stanowi wyznacznik walorów artystycznych gromadzonych dzieł. Zebrane prace rytowników niderlandzkich, niemieckich, włoskich, francuskich, a także japońskie drzeworyty, prezentują bogaty przegląd różnych środowisk twórczych, warsztatów, stylów oraz technik graficznych od końca XV wieku do współczesności. Z drugiej strony nazwisko Jana Matejki odnosi się do poloników licznie zgromadzonych w kolekcji, przywołując tym samym najważniejszą ideę przyświecającą księdzu Jarzębowskiemu w tworzeniu muzealnej kolekcji, polegającą na zbieraniu pamiątek, dokumentów i świadectw związanych z polską historią i kulturą.

Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego w Licheniu Starym, otwarte w lipcu 2010 roku, kontynuuje działalność muzeum utworzonego w 1925 roku przy Gimnazjum Zgromadzenia Księży Marianów na Bielanach w Warszawie. Muzeum to zostało przeniesione po II wojnie światowej do Fawley Court w Wielkiej Brytanii, gdzie działało od 1953 do 2006 roku. Zbiór grafik i rysunków wchodzi w skład liczącej kilka tysięcy eksponatów kolekcji.

Wystawa czynna do 10 kwietnia 2011 roku
Fot. Jan Matejko, Zygmunt August w wieku dziecięcym, rysunek, 1855 rok
informacja prasowa
Alicja Wilczak


Polecamy Państwa uwadze poświęcony sztuce blog Justyny Napiórkowskiej. Blog ten został laureatem konkursu Blog Roku 2010 w dziedzinie kultury, a także został wyróżniony specjalną nagrodą od Kapituły Konkursu. Blog "O sztuce" : http://www.osztuce.blogspot.com

czwartek, 10 marca 2011

Szkoła lipska - Neo Rauch w Zachęcie


W Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie jutro rozpocznie się wystawa malarstwa Neo Raucha - najciekawszego przedstawiciela Nowej Szkoły Lipskiej. Neo Rauch jak inni artyści niemieccy z jego generacji zaczynali karierę w zjednoczonych Niemczech, ale zdążyli odebrać wykształcenie jeszcze za czasów NRD. Kiedy na zachodzie poszerzano granice sztuki, zatracając się w eksperymentach, w Lipsku wciąż niestrudzenie realizowano studia z natury, rysunek z modela i solidną konstrukcję. 



Niespodziewanie ten krytykowany wtedy przez wielu konsekwentny tradycjonalizm stał się atutem niemieckich artystów. Ich propozycja wskrzeszenia klasycznego malarstwa, doskonałego warsztatowo, zaskakującego kombinacją tematów i alegorii, znalazło wielu entuzjastów na całym świecie.

Przygotowany w Zachęcie pokaz obejmuje blisko 30 prac, które powstawały w latach 1993–2011
.
Z okazji 50-tych urodzin Neo Raucha w kwietniu 2010 roku w Museum der bilden Kunste w Lipsku oraz w Pinakothek der Moderne w Monachium odbyły się dwie równoległe wystawy poświęcone temu artyście. Stało sie to impulsem do udostępnienia obszernego przeglądu prac malarza także w galerii Zachęta.

Obrazy Raucha, utrzymane przeważnie w jaskrawej kolorystyce, figuratywne, rozgrywają się w kilku zachodzących na siebie płaszczyznach. W jego malarstwie widoczne sa wpływy dawniejszych silnych w niemieckim malarstwie tradycji - ekspresjonizmu i symbolizmu. Wyjątkowa pozycja Neo Raucha na scenie artystycznej jest wynikiem znakomitej umiejętności odkrywania w europejskiej mitologii, wywodzącego się ze specyfiki niemieckiego realizmu, obrazu człowieka i rozwijania go na wiele sposobów.




Charakterystyczna, wypracowana przez Raucha metoda malarska jest niezwykle efektowna; na poły fantastyczne widoki przedstawiające świat pogrążony w stanie permanentnego, ale nie ostatecznego rozkładu, architektoniczne i dizajnerskie motywy rodem z lat 50. czy 60., zmiksowane z bezradnymi lub wykonującymi absurdalne czynności postaciami odzianymi trochę jak NRD-owscy robotnicy, a trochę w amerykańskim sportowym stylu na lata 30., 40. Rauch maluje w przykurzonych cokolwiek kolorach, świat hybrydalny, jakby po przejściu niewidzialnego kataklizmu, który pozbawił ludzi zdolności logicznego działania. Rauch pochodzi z NRD-owskiego Lipska, zdaje się, że doświadczenie życia w tym kraju jest nie bez znaczenia dla jego sztuki i jej powodzenia. Ale też można spojrzeć na to szerzej - Rauch, to jeden z najciekawszych artystów, jacy wyrośli we wschodnioeuropejskich realiach. Kuratorem wystawy jest Joanna Kiliszek.

Katarzyna Kucharska

Wystawa pod patronatem prof.Władysława Bartoszewskiego, ministra w Kancelarii Premiera RP ds. dialogu międzynarodowego oraz Pana Rudigera Freihrr Fritscha, Ambasadora RFN w Polsce.
Malarstwo Neo Raucha w Zachęcie narodowej Galerii Sztuki w Warszawie od 12marca do 15 maja 2011.


Fot.1. obraz "Der Nachste Zug"Neo Rauch, oil on canvas, 150x250cm, fot.2. /fot. by Uwe Walter/source: www.davidzwirner.com
Źródło: www.zacheta.art.pl

Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

Blog Justyny Napiórkowskiej ( Blog Roku 2010 w dziedzinie kultury)

środa, 9 marca 2011

Jeszcze o ósmym marca




8 marca – Dzień kobiet. Święto ustanowione w 1910 roku, jako wyraz szacunku dla ofiar walki o równouprawnienie kobiet. Dzisiaj przypada również dzień otwarcia wystawy : Matki, żony i … traktorzystki - czyli o Polkach w socrealizmie” w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli. Wystawa podejmuje dyskusję z utrwalonym stereotypem kobiet na traktorach i zakwestionowanie prawdziwości głoszonych przez stalinizm haseł emancypacji kobiet.

Kobieta pokazana jest jako ta, którą to władze zmusiły do nadludzkiego wysiłku i wykonywania męskich zajęć, wmawiając im równocześnie równouprawnienie i awans społeczny. Poznamy również kobiety z innej strony. Dowiemy się o ówczesnej damskiej modzie, o kanonie piękna, a także o kobiecych codziennych, domowych obowiązkach.

Ekspozycja uporządkowana została według tematów i problemów, które najczęściej się pojawiają: galeria przodownic, kobiet na traktorach i murarek, kobiet w środowisku rodzinnym i domowym, kobiet pracujących na roli, walczących o pokój, a także przedstawicielek organizacji kobiecych, sportsmenek i artystek.

Wystawa czynna będzie do 15 maja w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli.


Fot. 1 Jagodziński Lucjan, Kobieta w PRL ma równe z mężczyzną prawa, 1953, plakat, Muzeum Niepodległości w Warszawie.
Fot. 2 Kenar Antoni, Świniarka, 1955, rzeźba, brąz, odlew, Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze

Aleksandra Skąpska


Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Blog Justyny Napiórkowskiej ( Blog Roku 2010 w dziedzinie kultury)

wtorek, 8 marca 2011

Gustave Moreau i Wieczna Kobiecość



Wystawa Gustave Moreau i Wieczna Kobiecość zorganizowana we współpracy z Musée Gustave Moreau w Paryżu, jest pierwszym tak znaczącym przeglądem twórczości francuskiego symbolisty na kontynencie australijskim. Prezentuje ona ponad sto eksponatów wypożyczonych przez paryskie muzeum: obrazów olejnych, akwarel i rysunków – i są to, jak twierdzi Gerard Vaughan, Dyrektor NGV – "(…) niewątpliwie jedne z najbardziej niepokojących i tajemniczych obrazów stworzonych w XIX wieku, a także – paradoksalnie – dzieła niewiarygodnie współczesne w swej wymowie."

Motywem wiodącym tej ekspozycji jest ‘Kobiecość’: to szczególne, męskie wyobrażenie owej Największej Kosmicznej Tajemnic.

Wystawa w Melbourne wprowadza nas w świat artysty, który nieomal obsesyjnie wciąż obraca się wokół swej fascynacji tajemnicą kobiecości. Przechodzimy obok bardzo wielu jej wizji - od form zaczerpniętych z klasycznego antyku, poprzez te ze starożytnego Dalekiego Wschodu, aż do chrześcijańskich traum Wieków Średnich, też zresztą osobliwie zachęcających. Jak mówi Ted Gott, jeden z najważniejszych kuratorów tej wystawy, Gustave’a Moreau w trakcie jego życia w prawdziwy trans zawsze wprawiało Piękno, które dostrzegał w Kobiecie i najbardziej chyba z Nią właśnie owo Piękno utożsamiał. I w tych swoich właśnie niezwykle intensywnych próbach wielbienia wielkich heroin - królowych, bogini i całkiem śmiertelnych, acz jeszcze piękniejszych kusicielek – upatrywał sposobu, w jaki najlepiej wyrazić swe męskie wyznania, swe marzenia i pragnienia - całą tę egzotyczną enigmę swych pragnień, swych wyobrażeń i wierzeń: swe wołanie o ideał.


Podczas gdy w twórczości Gustave Moreau (1826-1898) znajdujemy bardzo wiele wspaniałych i wyrazistych kobiecych postaci – i tych boskich i tych bardziej już śmiertelnych – to w rzeczywistości w jego życiu tak naprawdę istniały tylko dwie kobiety: jego matka, Adele Pauline des Moutiers – i jego wieloletnia przyjaciółka, Adelaide-Alexandrine Dureux. Z matką artysta mieszkał pod jednym dachem aż do jej śmierci w 1884 roku. Alexandrine też była przez 25 lat bardzo blisko niego: zmarła sześć lat po śmierci matki malarza. Ich duchy przebywają dzisiaj również bardzo niedaleko siebie.

Wystawę można oglądać do 10 kwietnia 2011 roku, National Gallery of Victoria, Melbourne, Australia

Fot. 1. Gustave Moreau, Syreny, 89 x 118 cm, olej na płótnie, Gustave Moreau Musée, Paris
2. Gustave Moreau, Jednorożce, 115 x 90 cm, olej na płótnie, Musée Gustave Moreau, Paris
Źródło: www.ngv.vic.gov.au

Tatiana Iajgunovici

Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Blog Justyny Napiórkowskiej ( Blog Roku 2010 w dziedzinie kultury)

wtorek, 1 marca 2011

Zmarł Andrzej Kreütz-Majewski

Miesiąc luty zapadnie szczególnie smutno w naszej pamięci. 22 lutego zmarł prof. Jerzy Nowosielski, 28 lutego odszedł prof. Andrzej Kreutz - Majewski. Scenograf , malarz, artysta - wielkiej klasy, wielkiego świata - w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Profesor Andrzej Kreutz – Majewski studiował na Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1959) oraz na Akademii Sztuk Pięknych w Rzymie (1962). Debiutował w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie (1959). Jednak to z Teatrem Wielkim w Warszawie związał się najdłużej. W 1966 roku mianowany został na naczelnego scenografa teatru, aż do 2005, kiedy to przeszedł na emeryturę. W Teatrze Wielkim stworzył scenografię do spektakli takich jak: "Święta wiosny" Strawińskiego – debiut w Teatrze Wielkim , opery "Judith" Arthura Honeggera , "Syn marnotrawny" Debussy’ego.

Współpracował z renomowanymi teatrami w Europie i na świecie: Amsterdamie, Berlinie, Buenos Aires, Los Angeles, Madrycie, Meksyku, Moskwie, Paryżu, Wiedniu, Nowym Jorku. Do najważniejszych realizacji zalicza się: "Salome" w londyńskim Covent Garden, "Elektra" w Operze Paryskiej, a także "Don Giovanni" Wolfganga Amadeusza Mozarta w luksemburskim Theatre Municipal.

Kreutz – Majewski znany był nie tylko jako scenograf, ale i malarz. Reprezentował Polskę na Biennale Sztuki w Wenecji 1986. Duży zbiór prac artysty znajduję się w Centrum Scenografii Polskiej Muzeum Śląskiego w Katowicach.

Wielokrotnie jego twórczość była wyróżniana. Otrzymał m.in. 1961 nagrodę za projekt scenografii do „Hamleta” Szekspira na Biennale Sztuki w Paryżu, złoty medal za projekt scenografii do „Orfeusza” Igora Strawińskiego w reżyserii Rodriguesa Alfredro na Quadriennale Scenografii w Pradze. W 1998 uhonorowany został Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Przybliżona biografia pokazuję, jak bardzo artysta był człowiekiem uznanym w Polsce i na świecie. Prof. Kreutz – Majewski był artystą bardzo twórczym, kreatywnym, nie bojącym się wyzwań. Takich ludzi jak on będzie bardzo brakowało.

Zaszczytem była możliwość współpracy z Profesorem. Jego prace można oglądać w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej.

Aleksandra Skąpska




Polecamy Państwa uwadze także poświęcony sztuce blog Justyny Napiórkowskiej. Blog ten został finalistą konkursu Blog Roku 2010. Blog "O sztuce" : http://www.osztuce.blogspot.com