środa, 30 maja 2012

Kontrowersyjna Sally Mann w Krakowie

Jedną z najciekawszych i najbardziej wyczekiwanych wystaw podczas Miesiąca Fotografii w Krakowie jest prezentacja zdjęć Sally Mann „Rodzina i Ziemia”. Są to przepiękne zrobione wielkoformatowymi aparatami fotografie natury. Tajemnicze, kontrowersyjne, niewyraźne i pozostawiające pole do szerokiej interpretacji.

Już od pierwszej wystawy w 1977 r. jej dzieła wzbudzały równocześnie zachwyt i kontrowersje. Ich tematem są m.in. nagie ciało, dziecięcy erotyzm, a także rozkład i śmierć, choć sposób ich ukazania daleki jest od wszelkiej gwałtowności. Sally Mann najczęściej używa klasycznych technik, aparatów wielkoformatowych; odbitki wykonywała w technice platynotypii i bromoleju (choć nie stroni również od koloru). Natomiast od połowy lat 90. zaczęła posługiwać się techniką mokrego kolodionu i związane z nią techniczne skazy weszły od tej pory na stałe do języka artystki. Zdjęcia przypominają mieszankę fotografii z malarstwem czy nawet rzeźbą.

Przez 10 lat Mann fotografowała swoje dzieci - Jessie, Emmetta i Virginię. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie forma, jaką fotografka wybrała dla swoich zdjęć. Na fotografiach jej dzieci są zazwyczaj nagie, ale też nierzadko upozowane "na dorosłych" – noszą makijaż i biżuterię, na jednym kilkuletnia dziewczynka trzyma nawet papierosa.

Pozy, w jakich Mann fotografowała swoje dzieci były co najmniej dwuznaczne, a często wprost bardzo erotyczne. Te wszystkie cechy spowodowały, że często zdjęcia Mann są krytykowane – jako zbyt wyuzdane, niestosowne, zbyt odważne. Jednak znawcom fotografii te zdjęcia mówią coś zupełnie innego. Zdjęcia Sally Mann już na pierwszy rzut oka uderzają niezwykłym nastrojem i pokazują, jak doskonale fotografka rozumie i "czuje" swoich modeli. To nie są tylko zdjęcia dzieci – tchnie z nich ponadczasowe zrozumienie dla "kwintesencji dzieciństwa". Nastrój tych zdjęć rzeczywiście wywołuje pewien niepokój, ale czy dzieciństwo nie jest pasmem tajemniczych odkryć i spotkań oko w oko z wielkimi niewiadomymi?
Czerń i biel zdjęć Mann doskonale łączy się z tematem zdjęć – brak koloru odrywa je od kontekstu "tu i teraz", przez co nie rozumie się tych zdjęć jako banalnej kroniki dorastania dzieci, a dostrzega się ten ponadczasowy wymiar.

Gdy dzieci dorosły, Sally Mann zmieniła swoje fotograficzne zainteresowania. Aktualnie fotografuje pejzaże. Znów nie są to jednak zwykłe zdjęcia. Fotografka posługuje się starym, dość dziwnym aparatem, w którym obiektyw jest uszkodzony, a jako przesłona służy ręka fotografa. Ta zupełnie dziś szokująca niedoskonałość techniczna wywołuje wrażenie, że oglądane fotografie powstały w XIX wieku. Mann dodatkowo tonuje je, nie używa jednak do tego nowoczesnych preparatów, a np. herbaty. Jak sama mówi, w ten daleki od XXI-wiecznej technologii sposób pracy chce uchwycić "ducha głębokiego Południa" – jego wewnętrzną "ideę", to, czego na pierwszy rzut oka nie widać, co może umknąć nieuważnemu widzowi.


Sally Mann - Rodzina i Ziemia
Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie, ul. Krakowska 46
18.05–29.07.2012







Justyna Kiraga

Materiały: www.photomonth.com, www.swiatloobrazu.com, sallymann.com
Zdjęcia: sallymann.com



Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce:
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prześlij komentarz