sobota, 10 marca 2012

Nicejski MAMAC


W samym centrum rozpalonego słońcem francuskiego miasta, nieopodal vieille ville, stoi nowoczesny, przeszklony budynek w kształcie studni. Właściwie to dwa budynki, ustawione naprzeciwko siebie na krańcach dzielącego je placu - oba modernistyczne, stworzone w jednej konwencji ale zarazem zupełnie różne. Na dachu jednego z nich znajduje się taras widokowy i ogród, z którego rozciąga się przepiękna panorama okolicy - po jednej stronie lazurowe morze a wysokie Alpy po drugiej. Jeden z nich to Theatre Nationale de Nice, a drugi to MAMAC - Musee d’Art Moderne et d’Art Contemporaine, czyli Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Sztuki Współczesnej.

Niezwykłość tego miejsca uderza jeszcze zanim przekroczymy próg drzwi - w jednej z zamkniętych w studni części, za błyszczącą szyba, migoczą krzesła. Wielki na kilkanaście metrów stos krzeseł, rzuconych w nieporządku na siebie i tworzących tym samym osobliwą kompozycję - przypomnienie ogromnego sztormu, który nawiedził to miasto kilka lat temu.

Muzeum oferuje zwiedzającym ekspozycje stałe jak i kolekcje tymczasowe. W ramach wystawy stałej, zaprezentowani są przede wszystkim artyści należący do tzw. szkoły nicejskiej (Ecole de Nice), która będąc niegdyś w opozycji do szkoły paryskiej, prezentuje instalacje prowokujące do odpowiedzenia sobie na pytanie „czym jest sztuka?”- pusty plastikowy sześcian z napisem „jeśli sztuka jest wszędzie, jest także w tym pudełku” to tylko jedna z nich. Dalej mamy okazję zobaczyć kilka projektów nurtu Land Art, oraz  przejść się po salach z pracami twórców Nowego Realizmu, a także znanej na Wybrzeżu Niki de Saint - Phalle.



Znajduje się tutaj unikatowa na skalę europejską kolekcja dzieł Yves Klein’a, a także  prace światowej sławy artystów, jak Roy Lichtenstein czy Andy Warhol.

Obecnie Muzeum oferuje w ramach wystaw tymczasowych, ekspozycję zatytułowaną „Robinson, ou la force des choses” („Robinson czy siła przedmiotów”), jednoczącą prace trzech artystów wywodzących się z grupy Support - Surface.

Musee d’Art Moderne et d’Art Contemporaine
Promenade des Arts
06364 Nice cedex 4
www.mamac-nice.org

Martyna Kurkowska



Fot. 1  Martial Raysse: Nissa-Bella 1964 r, źródło: www.gretchenjonesnyc.tumblr.com
Fot. 2  Musee d’Art Moderne et d’Art.’Contemporaine - ekspozycja stała, źródło: www.mamac-nice.org


Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce:
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

czwartek, 8 marca 2012

Wizerunek kobiety w malarstwie


Kobieta od wieków była inspiracją dla artystów. Malarze poświęcali jej tematy swoich obrazów wyrażając w ten sposób fascynację pięknem kobiecej duchowości i cielesności. Tradycyjnie przypisywane kobiecie cechy były źródłem niezliczonych alegorii i ukrytych znaczeń, a zmysłowość kobiecego ciała możliwością zaprezentowania warsztatu malarskiego, okazją do stworzenia gry linii i plam, światła i cienia, wydobycia płaszczyzn za pomocą koloru.

Tycjan, Wenus z Urbino, 1538

Modelka na obrazie Tycjana jest przedstawieniem mitologicznej bogini Wenus. Malarz w sposób realistyczny , posługując się doskonałą technika malarską przedstawił piękno kobiecego ciała. Rysy modelki zauważyć można jeszcze na wielu innych dziełach artysty.

Pieter Paul Rubens,Trzy Gracje 1627

Gracje Rubensa to hołd dla kanonu piękna obowiązującego w baroku. Obraz namalowany u schyłku życia malarza miał być podsumowaniem jego twórczości, być może dlatego uważa się, że pod postaciami trzech gracji Rubens uwiecznił swoje dwie żony oraz kochankę.

Eduard Manet, Nana

Wizerunek młodej, pięknej kobiety o frywolnym imieniu Nana to prawdopodobnie przedstawienie luksusowej prostytutki. Salon paryski nie zwracając uwagi na walory artystyczne dzieła odrzucił obraz uznając go za niemoralny.

Gustaw Klimt, Judyta, 1901

Obraz Klimta Judyta przedstawiający motyw z Księgi Judyty gdzie kobieta rozkochując w sobie wodza asyryjskiego upija go, a następnie odcina głowę mieczem. Klimt przedstawia kobietę jako postać tajemniczą, namiętną i pewną siebie.

Malarze poszukiwali środków do wyrażenia złożonej natury kobiety: kobieta słaba i bezbronna, namiętna, wzbudzająca pożądanie i zazdrość, kobieta czuła i troskliwa. To być może w tym zróżnicowaniu kryje się sekret wiecznej próby przedstawienia wizerunku kobiecego w malarstwie. W zmienności wzbudzającej odczucia skrajne, niepewne, głębokie, dzięki którym wyobraźnia artysty jest wciąż na nowo pobudzana.

1. Pablo Picasso's Les Demoiselles d'Avignon, NY, MoMA,
2. Tycjan, Wenus z Urbino, 1538, Galeria Uffizi
3. Pieter Paul Rubens,Trzy Gracje 1627, Prado, Madryt
4. Eduard Manet, Nana, Kunsthalle w Hamburgu
5. Gustaw Klimt, Judyta, 1901, Österreichische Galerie, Wiedeń

Daria Jawor


Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce:
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

środa, 7 marca 2012

400 filmów sztuki polskiej



       Od 2 marca możemy korzystać z najnowszego projektu Muzeum Sztuki Nowoczesnej. O godzinie 19 w piątek archiwum muzeum zostało otwarte dla szerokiej publiczności odbiorców internetu. Na stronie www.artmuseum.pl ruszył przygotowywany przez ponad dwa lata projekt „Filmoteka” udostępniający 400 filmów autorstwa takich artystów jak Alina Szapocznikow, Wilhelm Sasnal, Katarzyna Kozyra, Artur Żmijewski, Mirosław Bałka i wielu innych. 

       „Filmoteka „ jest to pierwszy w Polsce tak szeroki projekt udostępniania filmów sztuki polskiej. Dzięki tej inicjatywie wiele, wybitnych filmów przechowywanych dotychczas w domach artystów na amatorskich nośnikach, zostanie scyfryzowanych i zarchiwizowanych.  
 
      Projekt finansowany ze środków Programu Wieloletniego Kultura+ oprócz archiwizacji ma założenia edukacyjne, zgodnie z zasadą wolnego dostępu do wiedzy, każdy bez żadnych opłat może oglądać filmy znajdujące się w  archiwum. Dodatkowo, jak mówi sam kurator projektu, Łukasz Ronduda:”Dzięki prezentowaniu filmów na stronie internetowej jesteśmy w stanie dotrzeć również do tych odbiorców sztuki, którzy nie mieszkają w dużych miastach i nie mają na co dzień dostępu do galerii sztuki”*. Archiwum stale będzie się powiększać, trwają prace nad doborem filmów, a ich liczba z 400 ma dojść do 1500 pozycji.

Daria Jawor

*Fragment wywiadu dla Gazety Wyborczej
Grafika: Filmoteka Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce:
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

wtorek, 6 marca 2012

Tadeusz Dominik, czyli afirmacja życia


Tadeusz Dominik należy do twórców, których prace mają tak charakterystyczny i wyjątkowy styl, że spoglądając na dzieło od razu wiemy, kto jest jego autorem. Malarz powiedział w jednym z wywiadów: "Trafne jest powiedzenie, że artysta przez całe życie maluje jeden obraz. Tak się właśnie czuję."* Każdy twórca szuka swojej formy, która pozwala mu wyrazić określone treści, uczucia oraz intencje, ale tylko niewielu udaje się osiągnąć oryginalny styl, który jest przez nich nieustannie analizowany i doskonalony.

Tadeusz Dominik - uczeń i przyjaciel Jana Cybisa podziwia malarstwo Tycjana i Rembrandta. Twórczość artysty wywodzi się z koloryzmu i podąża za ideą nauczyciela – Jana Cybisa, że malarstwo nie może wiernie odzwierciedlać rzeczywistości. Tadeusz Dominik poszedł jednak w zupełnie innym kierunku niż jego nauczyciel – w stronę abstrakcji.


Konsekwentnie utrzymane w charakterystycznym stylu, pełne nasyconych barw obrazy Tadeusza Dominika przywołują skojarzenia ze sztuką naiwną, estetyką ludową, plastyką kreowaną przez dzieci. Jego z pozoru abstrakcyjne kompozycje są zapisem wrażeń na temat natury, krajobrazu. W skrupulatnie przemyślanych przez artystę obrazach wykreowanych z prostych form i intensywnych barw odnajdujemy przestrzeń, światło,ruch, które określają dynamikę i siły witalne przyrody.Twórczość Tadeusza Dominika emanuje niezwykłym optymizmem, co we współczesnej sztuce zdarza się niezwykle rzadko. Ta wyjątkowa cecha jego malarstwa została wielokrotnie doceniona przez krytyków,odbiorców i kolekcjonerów, między innymi przez aktorkę Sophie Marceau.



Tadeusz Dominik (ur. w 1928 roku) wzeszłym roku obchodził 60 – lecie pracy artystycznej. Artysta był wielokrotnie nagradzany m.in. został pierwszym laureatem nagrody im. Jana Cybisa (1973) i stypendystą Ford Foundation (1962). W swoim dorobku ma niemal 90 wystaw indywidualnych i ponad 340 zbiorowych w Polsce i za granicą. W 1956 reprezentował Polskę na XXVIII Biennale Sztuki w Wenecji cyklem drzeworytów „Macierzyństwo”. Jego prace znajdują się między innymi w prestiżowych MoMA w Nowym Jorku, Museum Albertina w Wiedniu, Stedelijk Museum w Amsterdamie.

Chociaż jego twórczość różni się od współczesnych tendencji w sztuce, to jednak wciąż uniwersalne poszukiwania w malarstwie dotyczące kompozycji, koloru, nastroju pozostają aktualne i intrygujące.

Alicja Wilczak

Fot. 1 Tadeusz Dominik, Amazonia, 90x90cm, olej na płótnie, 2011 rok, Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Fot. 2 Tadeusz Dominik, Pejzaż, 60x81cm, akryl na płótnie, 1981 rok, Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Fot. 3 Tadeusz Dominik, Pejzaż, 81x100cm, olej na płótnie, 1977 rok, Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej


* Wywiad Anny Bernat z Prof. Tadeuszem Dominikiem:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10188621,Tadeusz_Dominik__Jestem_czlowiekiem_natury.html


Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce:
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone


sobota, 3 marca 2012

Ai Weiwei w Nowym Jorku - fotografie 1983-1993

Martin-Gropius-Bau w Berlinie pokazuje ponad 220 zdjęć chińskiego artysty Ai Weiweia. Fotografie pochodzą z okresu między 1983, a 1993 rokiem, kiedy Ai Weiwei mieszkał w Nowym Jorku. Powstało wtedy ponad 10.000 zdjęć, wybraną część z nich możemy zobaczyć na wystawie, której kuratorem jest sam autor.

W latach 1983-1993 w Nowym Jorku Ai Weiwei nie był znany, mieszkał w małym mieszkaniu w East Village. Był aktywnym członkiem społeczności chińskich artystów i intelektualistów w obszarze awangardowej sceny miasta. Nowy Jork był wtedy miejscem wolności od represji, których artyści z Chin doświadczyli w swoim kraju. Po śmierci Mao Zedonga w 1976 roku, sytuacja stała się trochę mniej dramatyczna dla artystów chińskich, do dzisiaj sytuacja jest niełatwa, o czym świadczy m.in. głośna sprawa aresztowania Ai Weiweia w ubiegłym roku.

Na wystawie w Berlinie możemy zobaczyć unikatową kolekcję fotografii z Nowym Jorkiem lat osiemdziesiątych w tle. Dokumentują one artystycznie i politycznie ekscytujący okres, widziany oczami artysty z Chin. Przechadzając się po wystawie możemy rozpoznać początki sztuki konceptualnej Ai Weiweia w tych wczesnych fotografiach. Przedmioty są zróżnicowane jak życie w Nowym Jorku - zdjęcia z walk ulicznych w Tompkins Square Park, transwestyci na festiwalu Wigstock, portrety chińskich i amerykańskich artystów, intelektualistów i przyjaciół.

Wystawa potrwa jeszcze tylko do 18 marca.

Katarzyna Kucharska


Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzeniaBlog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

piątek, 2 marca 2012

Tintoretto w Wiecznym Mieście


Jacopo Robusti, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko Tintoretta.  Il tintoretto - to po włosku farbiarz. Robusti był synem farbiarza tkanin i stąd wziął się jego przydomek. Syn farbiarza - to dobra biografia dla artysty, który miał być jednym z mistrzów koloru w malarstwie weneckim.

W Rzymie, w pałacu na Kwirynale, właśnie otwarto mającą trwać do 10 czerwca 2012 r. ekspozycję poświęconą weneckiemu twórcy. Podziwiać na niej możemy ok. 40 dzieł renesansowego wirtuoza koloru, sprowadzonych do Wiecznego Miasta z całego świata. Pośród nich znajdują się takie perełki jego twórczości, jak obie „Ostatnie Wieczerze”, „Cud Świętego Marka”, „Zuzanna i starcy” a także liczne portrety, z których Tintoretto słynął.




Wczesny okres jego twórczości to poszukiwanie inspiracji w pracach współczesnych mu malarzy. Powszechnie mówi się, że łączy w swoich obrazach doświadczenia Michała Anioła oraz kolorystyczną ekspresję Tycjana, którego (jak podaje wiele źródeł) był przez jakiś czas uczniem. Jego malarstwo cechują zdecydowane linie, silne kontrasty światła i cienia (tzw. chiaroscuro) a także wyraźne, bardzo ciemne tło.

Dramaturgia przedstawianych scen, podkreślana jest przekątną kompozycją obrazu - dodaje im to ekspresji i dynamiki.  Głównym dziełem Tintoretta był cykl malowideł na dwóch kondygnacjach siedziby Scuola Grande di San Rocco. Składają się nań sceny z Biblii i Ewangelii. Nowatorskie podejście do oświetlenia, koloru a także kompozycja były dowodem na niesamowitą wyobraźnię artysty.

Artysta bardzo silnie związany był z Wenecją, gdzie spędził właściwie całe swoje życie. Wystawa w Rzymie jest świadectwem wielkiego talentu, który promieniował na cała Europę.



Wystawa prezentuje główne podejmowane przez Tintoretta tematy - od życia codziennego, poprzez sceny religijne i mitologiczne, żywoty świętych oraz oczywiście portrety. Daje ona zarazem ogólny pogląd na twórczość artysty i przegląd jego ewolucji artystycznej.
Odwiedzając w najbliższym czasie Rzym, warto zatem poświęcić chwilę i sprawdzić, dlaczego wobec prac Tintoretta Tycjan czuł się zagrożony w roli mistrza!

Wystawa:
25.II- 10.VI.2012 r.
Scuderie del Quirinale
Via 24 Maggio, 16
www.scuderiequirinale.it


Martyna Kurkowska


Fot. 1 Tintoretto „ Ostatnia Wieczerza” ,1570 r. , źródło: www.wga.hu
Fot. 2 Tintoretto „ Autoportret” , 1547 r. , źródło: www.wga.hu


Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

czwartek, 1 marca 2012

Wiosna - La Primavera Sandro Botticellego

Sandro Botticelli, Primavera, detal Flora

"Primavera" to jeden z najbardziej podziwianych i jednocześnie tajemniczych obrazów na świecie. Emanuje pięknem, delikatnością i melodyjnym nastrojem. Dzieło to - powstałe po 1482 roku - jest jednym z najważniejszych obrazów Botticellego. Obraz został zamówiony do willi di Castanello, która należała do Lorenza i Giovanniego di Perifrancesco. "Wiosna" pokazuje indywidualny i niepowtarzalny styl Botticellego.

Sandro Botticelli, Primavera, detal Trzy Gracje

Każdy z elementów obrazu jest hipnotyzujący. Poznajemy trzy Gracje, Czystość, w którą Kupidyn strzela z łuku, Piękno i Rozkosz. Z prawej strony obrazu biegnie nimfa – Chloris – którą dotyka swym powiewem Zefir – wiosenny wiatr. Z ust nimfy płyną kwiaty ozdabiające Wiosnę.

Sandro Botticelli, Primavera, detal Chloris i Zefir

Historyczne okoliczności powstania obrazu stanowią nadal temat żywych sporów. To samo dotyczy jego interpretacji. Jedni uważają, że"Primavera" może być alegorią władzy Wenus (postać centralna) – królestwo Wenus, gdzie dobro zwycięża zło – jako realizacja humanistycznej utopii, której idea popularyzowana była przez neoplatońskich filozofów z Akademii Florenckiej.
Istnieje też hipoteza, iż obraz to alegoria miłości Giuliana Medici i zmarłej przedwcześnie (w 1476) Simonetty Vespucci. Botticelli często odwoływał się do tej nieszczęśliwej historii, między innymi w słynnym obrazie "Narodziny Wenus". Według innej hipotezy obraz przedstawia alegorię śmierci, przedstawionej jako podmuch Zefira; niebieskawa postać znajdująca się z prawej strony obrazu) i ponownego życia na Polach Elizejskich wspomnianej damy.

Sandro Botticelli, Primavera, detal Merkury
Brzemienna Wenus z jej błogosławiącym gestem ręki przypomina Madonnę. Merkury przypomina zaś św. Sebastiana (młodzieniec wyciągający dłoń do nieba). Obraz może więc odwoływać się do religii chrześcijańskiej. Jeszcze inni historycy sztuki uważają, iż obraz jest alegorią szczęśliwych rządów Wawrzyńca Wspaniałego.

Przedstawiona w "Primaverze" Botticelliego, pełna harmonii i cnoty scena opowiada przede wszystkim o zachwycie natury powracającą wiosną. Mam nadzieję, że i my wszyscy na wiosnę nie będziemy musieli długo czekać i tego Wam wszystkim życzę!

Katarzyna Kucharska

Sandro Botticelli, Primavera
panel, tempera na desce, 203x314 cm,
Galleria degli Uffizi, Florencja

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone