sobota, 31 lipca 2010

Zbigniew Libera "Wyjście ludzi z miast"

Polska premiera najnowszej pracy Zbigniewa Libery "Wyjście ludzi z miast". Wystawa prezentowana jest w Bytomskim Centrum Kultury od 31 lipca do 31 sierpnia 2010.

Instalacja fotograficzna Zbigniewa Libery nawiązuje formą do dziewiętnastowiecznych batalistycznych panoram. Sesja – kadr z potencjalnego filmu katastroficznego – zrealizowana została na nieużywanym odcinku autostrady pod Płockiem.

Libera snuje futurystyczną wizję, opierając się na literackim motywie martwych metropolii. Ludzie opuszczają dziczejące miasta, pozbawione prądu, bieżącej wody i paliw, wyruszając w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia.

To wizja możliwego science-fiction czasów biopolityki, polityki strachu czy katastrof ekologicznych, przywołanych np. w filmach katastroficznych czy książce Świat bez nas Alana Weismana, kiedy idea miasta (kultury) traci sens wraz ze składającą się na nią siatką pojęć, systemów wartości, narzędzi. W tej apokaliptycznej scenerii odnaleźć można pozostałości po siermiężnym krajobrazie wizualnym współczesnych polskich przedmieść czasu transformacji – billboardów, przydrożnych straganów, amatorskich bannerów reklamowych.

Wyjście ludzi z miast nawiązuje zarazem do wcześniejszych cykli Zbigniewa Libery Pozytywy i Mistrzowie, koncentrujących się na analizie fotografii prasowej i jej możliwości kształtowania kolektywnej pamięci, w tym także kanonów historii sztuki.

Praca wyprodukowana została przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, w ramach wystawy Early Years dla KW Institute for Contemporary Art w Berlinie, 2010.

Źrodło: www.kronika.org.pl
Fotografia: Zbigniew Libera "Wyjście ludzi z miast"
db


piątek, 30 lipca 2010

Henri Cartier-Bresson w Art Institute of Chicago



Henri Cartier-Bresson (1908-2004) jest jednym z najbardziej oryginalnych i wpływowych postaci w historii fotografii. W początkach lat 30-tych przyczynił się do zdefiniowania fotograficznego modernizmu. Po II Wojnie Światowej, zajął się fotoreportażem i stał się głównym przedstawicielem tej dziedziny fotografii. W 1947 r. wraz z dwoma innymi wybitnymi fotoreporterami, Robertem Capą i Davidem Seymourem utworzyli autorską agencję fotografików Magnum. Chcieli w ten sposób uniezależnić fotografików od zleceniodawców i zapewnić im ochronę praw autorskich. Z czasem Magnum stało się elitarnym klubem, w którym wypracowano kodeks etyczny zawodu fotoreportera.

Wystawa prezentuje blisko 300 zdjęć i jest pierwszą pełną retrospektywą poświęconą artyście, obejmującą dorobek artystyczny trzech dziesięcioleci. Przedstawia ona zarówno jego przełomowe wczesne obrazy, jak i powojenne fotografie powstałe w Indiach i Indonezji w okresie walk o niepodległość, w Chinach w czasie rewolucji, w Związku Radzieckim po śmierci Stalina, które zdefiniowały dziedzinę fotoreportażu.

Wystawa jest podzielona na tematyczne serie fotografii. Kilka z tych części jest poświęconych jego twórczości w krajach takich jak Stany Zjednoczone, ZSRR i Francji. Inne działy przedstawiają tematy, którymi Henri Cartier Bresson interesował się podczas całej swojej artystycznej kariery: portretem, pielęgnowaniem dawnych zwyczajów i sposobów życia, przemianami tych wzorców przez nowoczesny przemysł i handel.


Wystawa potrwa do 3 października 2010

Fot. Henri Cartier-Bresson. Juvisy, France, 1938. The Museum of Modern Art, New York. Gift of the photographer. © 2010 Henri Cartier-Bresson / Magnum Photos, courtesy Fondation Henri Cartier-Bresson, Paris.

Źródło:www.artic.edu.aic aw

czwartek, 29 lipca 2010

Dormitorium Braci Quay



W ramach MFF Era Nowe Horyzonty wrocławskie BWA do 28 sierpnia prezentuje wystawę "Dormitorium. Bracia Quay".

"Dormitorium" to kolekcja 19 skrzyń z dekoracjami animowanych filmów słynnych twórców – Braci Quay. Zbiór obejmuje m.in. scenografie do opartej o tekst Brunona Schulza "Ulicy Krokodyli" czy "Gabinetu" Jana Švankmajera.

Autorem scenografii wystawy jest Olaf Brzeski, który wychodząc od tytułowego tematu „wspólnej sypialni” (łac. znaczenie dormitorium), zaprojektował potężny regał (kryptę?), który skrywa poszczególne skrzynie. Dostęp do nich jest utrudniony, wymusza na widzu wykonanie określonej pracy i korzystanie z zaprojektowanych specjalnie rekwizytów – przesuwnej ambony i klęcznika.

O dekoracjach w filmach braci Quay pisał Piotr Dumała: „Dekoracje są bohaterami, przedmioty mają swą osobowość, opowiadają swoje historie. Bracia pozwalają im jedynie przemawiać, a sami - ukryci, przejęci - podglądają uruchomione przez siebie, lub raczej odkryte, misterium. I znów jesteśmy blisko magii, pierwotnych rytuałów animistycznych, kiedy kamień, drzewo, woda, zwierzęta, każdy niemal obiekt natury, każde miejsce, każde zdarzenie i pora dnia - było emanacją bóstwa”.

(z tekstu Szczególny przypadek Braci Quay w: Trzynasty miesiąc. Kino Braci Quay, red. K. Mikurda, A. Prodeus, Kraków-Warszawa 2010)

Źródło: www.bwa.wroc.pl
Fotografia: materiały prasowe ( rys. Olaf Brzeski )
db

środa, 28 lipca 2010

Siła (polskiej) sztuki we Lwowie



"Siła Sztuki” to największa jak dotąd wystawa polskiej sztuki współczesnej na Ukrainie.


Projekt ten to szczególne wydarzenie tak dla Lwowa, jak i dla Lublina. Składa się z dwóch części: obecnej ekspozycji kolekcji współczesnej sztuki ze zbiorów Lubelskiej Zachęty Sztuk Pięknych oraz sierpniowego Międzynarodowego Sympozjum Polsko-Ukraińskiego "Siła Sztuki" w ramach corocznego Festiwalu "Tydzień Sztuki Aktualnej", poświęconego kwestiom kolekcjonerstwa sztuki współczesnej oraz tworzenia centrów takiej sztuki.

Miejsce realizacji projektu nie jest przypadkowe - "Pałac Sztuki we Lwowie", który w momencie swego powstania w 1995 roku był pomyślany jako instytucja wspierająca współpracę artystyczną między regionami Ukrainy.

Większość prezentowanych, składających się na kolekcję prac, to dzieła najwybitniejszych twórców polskich, którzy wnieśli znaczący wkład do europejskiej i światowej kultury. Na ekspozycyjną część projektu składa się 140 prac 47 artystów - malarstwo, grafika, instalacje, projekty multimedialne, video-art, performance, fotografie.

Wśród prezentowanych znajdują się prace Włodzimierza Borowskiego, Mikołaja Smoczyńskiego, Stanisława Fijałkowskiego, Sławomira Marca, które odzwierciedlają "granice" obrazu; reinterpretacją tematów martwej natury są prace Zbigniewa Warpechowskiego; są konceptualne i metafizyczne, przestrzenne i znakowe (kodowe) prace Tomasza Tatarczyka, Stanisława Dróżdża, Jarosława Kozłowskiego, Dariusza Korola; także instalacje przestrzenne oraz aktualne poszukiwania artystyczne Mirosława Bałki, Leona Tarasewicza, Jerzego Beresia, Koi Kamoji, Tomasza Ciecierskiego, Jana Świdzińskiego, Janusza Bałdygi, Zygmunta Piotrowskiego, Krzysztofa Zarembskiego, Ewy Zarzyckiej oraz Grupy Sędzia Główny; video-projekcje i obserwacje fotokolażowe przestrzeni społecznej Józefa Robakowskiego, Cezarego Bodzianowskiego, Zofii Kulik, Dominika Lejmana i Krzysztofa Pruszkowskiego.

Wystawę będzie można oglądać do 15 sierpnia 2010 roku.
Fot. Praca Leona Tarasewicza na otwartej we Lwowie wystawie Siła sztuki
Źródło: www.zacheta.lublin.pl
lublin.gazeta.pl/lublin/1,35637,8150929,Sila_sztuki_zmienia_spoleczenstwo.html
tj

Ukryte skarby - zbiory graficzne Muzeum Polskiego w Ameryce



Wystawa "Hidden Treasures: The Polish Museum of America Graphic Art Collection" to pierwsza w Stanach Zjednoczonych - po pokazach w Krakowie i Wrocławiu - prezentacja 120 grafik z lat 1919-1995 autorstwa 65 wybitnych polskich artystów.

Ekspozycja przygotowana przez Muzeum Polskie w Ameryce jest częścią cyklu "Skarby kultury polskiej na emigracji" realizowanego przy współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie i dzięki wsparciu finansowemu ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obiekty poddano konserwacji w Krakowie.

Fot. materiały prasowe
Źródło: www.polishmuseumofamerica.org
Wernisaż: 30 lipca 2010 (piątek), godz. 19:00.
Wystawa czynna do 29 sierpnia 2010.
Muzeum Polskie w Ameryce, Chicago
tj

wtorek, 27 lipca 2010

Henri Rousseau - Muzeum Guggenheima - Bilbao



Sto lat po śmierci Henri Rousseau, Muzeum Guggenheima w Bilbao we współpracy z Fundacją Beyeler z Bazylei, zorganizowało wystawę około 30 obrazów tego niezwykłego, francuskiego malarza.

Henri Rousseau miał 41 lat, gdy porzucił pracę celnika w Urzędzie Akcyzowym Paryża. Wydaje się, że ta zmiana w życiu uwolniła jego wyobraźnię, Rousseau poświęcił się malarstwu. Początkowo malował przedmieścia Paryża, autoportrety, chrzty i śluby. Z czasem zafascynowała go egzotyka, dzikie plenery, dżungla. Podobno artysta wierzył we własne sny i urojenia, gdy malował polowanie na tygrysy odczuwał rzeczywisty strach.

Oryginalna, naiwna technika malarska stała się inspiracją dla młodszych malarzy takich jak Picasso i Leger. Dyskutowano wówczas, czy pod prymitywizmem obrazów Rousseau kryje się wyrafinowana, artystyczna świadomość.

Wystawę można zwiedzać do 12 września.

Henri Rousseau, Głodny lew rzuca się na antylopę, 1898/1905, Foundation Beyeler, Riehen / Basel,
Źródło: www.guggenheim-bilbao.es
kk

Odkryty obraz to jednak nie Caravaggio

Czołówka L'Osservatore Romane z ubiegłego tygodnia nosiła tytuł "Nowy Caravaggio". Gazeta w detalach opisywała artyzm "Męczeństwa św. Wawrzyńca", który został odnaleziony w zakrystii kościoła jezuitów w Rzymie. Wskazywano na rózne podobieństwa z innymi obrazami wloskiego prekursora baroku w malarswie, np. zastosowanie ostrego światłocienia, sposób ukazywania ruchu ciała.

Po tygodniu "Caravagiomani", dyrektor Muzeów Watykańskich, były włoski minister kultury Antonio Paolucci, zdystansował się wobec wcześniejszych doniesień, pisząc, że obraz nie oferuje tej samej jakości, co dzieła Caravaggia. Jego zdaniem anatomia postaci jest "niezgrabna", zaś technika obrazu "niewłaściwa".

"Nie widzimy tej jakości, która zawsze jest obecna u Caravaggio, i zawsze jest wysoka nawet wtedy, gdy jest on maksymalnie niedbały i stosuje minimum swoich środków ekspresji" - napisał Paolucci.

Fot. Bazylika św. Piotra na Watykanie, materiały prasowe
Źrodło: PAP
tj