wtorek, 29 listopada 2011

Frida Kahlo na fotografiach


Museu da Cidade w Lisbonie gości niezwykłą wystawę fotografii poświęconą życiu i twórczości Fridy Kahlo. “Frida Kahlo - As Suas Fotografias” prezentuje wybór ponad 257 fotografii wybranych spośród zbiorów liczących ponad 6 500 zdjęć, które są częścią zasobów muzeum urządzonego w domu Fridy Kahlo w Meksyku.


Wystawa, której kuratorem jest Pablo Ortiz Monasterio podkreśla doniosłość fotografii w życiu Fridy, nie tylko w kontekście uwieczniania wspomnień, ale również w znaczeniu ważnego narzędzia pracy artystki. Zdjęcia pochodzące z prywatnej kolekcji Fridy, w większości dotychczas nie pokazywane, podzielone zostały przez kuratora na 6 części: Os Pais: Guillermo e Matilde (Rodzice: Guillermo i Matilde); A Casa Azul (Niebieski dom); O Corpo Acidentado (Ranne ciało); Os Amores de Frida (Kochankowie Fridy); A Fotografia e a Luta Política (Fotografia i walka polityczna).


Wystawa pokazuje intymne obszary życia artystki, perypetie polityczne i poglądy jej i jej najbliższych przyjaciół, zaprasza widza do odkrywania na nowo tej jednej z największych i najciekawszych postaci XX wieku. Ci, którzy będąc w Lizbonie wybiorą się na tę wystawę będą mieli okazję zobaczyć zdjęcia Fridy Kahlo wykonane przez tak wybitnych fotografów jak: Man Ray, Martin Munkácsi, Fritz Henle, Adward Weston, Brassai, Tina Modotti, Pierre Verger, czy Lola y Manuel Álvarez. "Wszyscy myślą, że jestem surrealistką, ale ja nią nie jestem. Nigdy nie malowałam snów, ani sennych koszmarów. Malowałam moją własną rzeczywistość" Więcej o życiu i twórczości artystki na wystawie “Frida Kahlo - As Suas Fotografias” do 29 stycznia w Lizbonie.

Katarzyna Kucharska

źródło: www.museudacidade.pt

Udostępnij
Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

niedziela, 27 listopada 2011

Diego Rivera w Museum of Modern Art


Diego Rivera (1886 - 1957) meksykański malarz, grafik, architekt, znany przede wszystkim ze swoich murali. Współtwórca programu sztuki narodowej nawiązującej do tradycji prekolumbijskiej. Jego twórczość związana z muralami miała charakter edukacyjny, była to swego rodzaju manifestacja zerwania z przeszłością, odrzucenia epoki kolonialnej i dziewiętnastowiecznej kultury europejskiej. W jego dorobku artystycznym znajdujemy również obrazy sztalugowe, ścienne polichromie i mozaiki o tematyce historycznej, czy obyczajowej.
Diego był dużą inspiracją dla twórczości Fridy Kahlo. To jego opinia na temat pierwszych prób malarskich młodej artystki miała zdecydować o jej dalszej karierze. Razem prezentowali podobne wartości, co umacniało ich przyjacielskie relacje. Sztukę i politykę uważali za swoje dwa podstawowe cele w życiu. Burzliwa miłość przetrwała aż do śmierci Fridy w 1954 roku. Diego Rivera zmarł w 1957 roku w swoim San Angel studio. Piękną, wielokrotnie nagrodzoną opowieścią o miłości Rivery i Kahlo jest film w reżyserii Julie Taymor, „Frida”.


Dziś twórczość Rivery wspomina Museum of Modern Art wystawą „Murals for the Museum of Modern Art”. To retrospekcja z lat trzydziestych, kiedy to na przełomie 1931/32 roku Rivera miał wystawę w MoM’ie. Był to drugi monograficzny pokaz w legendarnym muzeum sztuki współczesnej. Na potrzebę wystawy, murale, z definicji malarstwo ścienne, stały się dziełem przenośnym. Stworzył ich osiem, z czego sześć poświęconych tematyce rodzimego Meksyku. Inspiracją do pozostałych stał się Nowy Jork. Obraz „Agrarian Leader Zapata” to ikona kolekcji Muzeum. Oprócz charakterystycznych dla Rivery murali, MoMa odkrywa przed nami jego inne prace, które są elementami niedosłownego portretu kosmopolity, będącego gdzieś pomiędzy Meksykiem, Rosją, a Stanami Zjednoczonymi. To jedyna taka wystawa, gdzie poprzez twórczość Rivery możemy przenieść się w realia lat trzydziestych.


Wystawa trwa do 14 maja 2012 roku
Fot. 1. Diego Rivera, Agrarian Leader Zapata, 1931
Fot. 2. Diego Rivera, Indian Warrior, 1931
Fot. 3. Diego Rivera, Frozen Assets, 1931–1932

Edyta Rogucka

Źródło: www.moma.org

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

sobota, 26 listopada 2011

„Idea Bauhausu” w Poznaniu


Wystawa w Muzeum Narodowym w Poznaniu przybliża historię Bauhausu i pokazuje, że estetyka wypracowana przez projektantów uczelni jest wciąż obecna we współczesnym wzornictwie.

Szkoła Bauhaus powstała w Weimarze w 1919 roku z inicjatywy Waltera Gropiusa z połączenia Akademii Sztuk Pięknych i Szkoły Rzemiosł Artystycznych. Jej ideą była wspólna praca i nauka architektów, malarzy, grafików, projektantów mebli i książek, którzy stawiali sobie za cel stworzenie spójnego, nowoczesnego stylu w architekturze i designie. W 1925 roku przeniesiono Bauhaus do Dessau z powodu niechęci ówczesnych władz lokalnych. W 1932 roku zawieszono finansowanie Bauhausu przez nazistowskie władze Dessau, a uczelnia została przeniesiona do Berlina jako prywatna szkoła Miesa van der Rohe. Uczelnia działała do 1933 r., a w 1934 r. została ostatecznie zamknięta przez hitlerowców. László Moholy-Nagy od 1937 r. próbował odrodzić uczelnię w USA pod nazwą New Bauhaus w Chicago.



Nazwa Bauhaus nawiązywała do średniowiecznej Bauhütte - strzechy budowlanej, łączącej w sobie wszystkie dziedziny rzemiosła budowlanego. Oznaczała zatem wykształcenie wszystkich artystów za pomocą jednakowego kursu wprowadzającego o formach, materiałach, kolorach.
Wystawa prezentująca prace czołowych projektantów ujawnia fenomen Bauhausu jako szkoły, która funkcjonując zaledwie 14 lat , mimo dość krótkiego okresu działalności, wywarła tak silny wpływ na współczesne wzornictwo. Na wystawie zobaczyć można m.in. plakaty promocyjne Bauhausu, archiwalne projekty i modele serwisu TAC prof. Waltera Gropiusa, pierwszego dyrektora szkoły, oraz współczesną wersję tego legendarnego zestawu z białej i czarnej porcelany. Prezentowane są również przedmioty użytkowe zaprojektowane przez Marianne Brandt, które nieprzerwanie produkowane są do dziś. Nie zabraknie prac takich sław Bauhausu jak Henry van de Velde, Mies van der Rohe czy Wilhelm Wagenfeld, których projekty funkcjonują nadal w ofercie producentów o światowej renomie. Ekspozycja ukazuje obiekty, które wskazują na fakt żywotności idei Bauhaus i pozwala widzieć ją jako szkołę, która niewątpliwie współtworzy historię współczesnego designu.




Wystawa potrwa do 29 stycznia 2012
Fot. 1. Dzbanek TAC, zaprojektowany przez Waltera Gropiusa – produkowany i dekorowany współcześnie, Muzeum Narodowe w Poznaniu
Fot. 2. Źródło Muzeum Narodowe w Poznaniu
Fot. 3. Źródło Muzeum Narodowe w Poznaniu

Alicja Wilczak

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

czwartek, 24 listopada 2011

Jacek Świgulski - malarstwo


Jacek Świgulski

malarstwo
Od 25 listopada do 7 grudnia 2011
Wystawa w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
na Starym Rynku 95/96 w Poznaniu
Obrazy Jacka Świgulskiego przedstawiają zarys postaci usytuowanych w nieokreślonej przestrzeni. Kolor, kompozycja, faktura służą artyście do wyrażenia zapisu chwili, emocji, ruchu. Tematem prac Świgulskiego są relacje między ludźmi. Niedopowiedzenie, nieokreśloność, deformacja stanowią główne cechy twórczości Świgulskiego.
Artysta często ujmuje przedstawienia w dyptyk lub tryptyk. Podkreśla odrębność każdej sylwetki. Stara się uwydatnić niezależność każdej z figur, poświęcając każdej z postaci osobne płótno. Zaznacza indywidualność jednostki w relacji z drugim człowiekiem. Wspaniale pokazuje ruch, gesty, dzięki którym możemy odczytać zasugerowane sytuacje, np. taniec, rozmowę, intymne uniesienia kochanków. Twórczość Jacka Świgulskiego cechuje wyjątkowa wrażliwość i wyczucie kompozycji. Za pomocą tych środków nadaje przedstawianym scenom nieuchwytną, tajemniczą atmosferę, która pozwala oderwać się od codzienności.
Jacek Świgulski urodził się w 1977 roku w Łodzi. Ukończył Wydział Edukacji Wizualnej Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi. W 2006 roku zrealizował dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Malarstwa adiunkta Włodzimierza Morawskiego oraz w Pracowni Rysunku adiunkta Tadeusza Wodzińskiego.
Fot.1. Jacek Świgulski, Kobieta IX, 2007 rok, akryl na płótnie, kolekcja Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej, www.napiorkowska.pl
Fot.2. Jacek Świgulski, PoGadanie V, 2010 rok, olej, akryl, płótno, kolekcja Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej, www.napiorkowska.pl
Fot. 3. Jacek Świgulski, Pożegnanie, 2011,olej, płyta, kolekcja Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej, www.napiorkowska.pl
Serdecznie zapraszamy na wystawę! Galeria jest otwarta codziennie od godz.11.00 do 20.00.

Alicja Wilczak

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

środa, 23 listopada 2011

,,… Życie zmieniam w obraz…” - o twórczości Józefa Szajny (1922-2008)


Wybitny artysta, reżyser teatralny, scenograf, malarz, grafik, teoretyk sztuki, profesor warszawskiej ASP. Twórca „teatru wizji” poszukujący nowatorskich rozwiązań. Sztuka była dla niego rozrachunkiem z przeszłością, miała uwrażliwić na problem zniewolenia. Stawała się manifestacją doświadczeń traumatycznych, wyrazem przeżyć oraz próbą zmiany życia… w obraz.

Józef Szajna dyplom w zakresie grafiki uzyskał w 1952r., w zakresie scenografii rok później. Oba na krakowskiej ASP. W 1954r.- zaraz po studiach rozpoczął pracę pedagogiczną na tejże uczelni, którą kontynuował dziewięć lat. Od 1972r. był profesorem warszawskiej ASP.

W latach 1955-1963 poświęcał się scenografii. Zaprojektował między innymi scenografię do spektakli: „Myszy i ludzie” J.Steinbecka oraz „Dziadów” A. Mickiewicza. Do 1966r. był także dyrektorem, kierownikiem artystycznym i reżyserem Teatru Ludowego w Nowej Hucie. Ponadto współpracował z wieloma teatrami - z Teatrem Starym w Krakowie, Teatrem Śląskim w Katowicach, Teatrem Współczesnym we Wrocławiu oraz Teatrem Polskim w Warszawie. W 1971r. w Centrum Sztuki w Warszawie stworzył autorski Teatr-Galerię. Wagę przykładał do gry aktorskiej i słowa, ale najistotniejszą cechą sztuki teatralnej była dla niego rozbudowana scenografia i użycie rekwizytów - często groteskowo powiększanych. Zajmował się więc scenografią, reżyserią teatralną, był autorem scenariuszy do własnych spektakli, teoretykiem teatru. Słusznie, więc Józef Szajna postrzegany jest jako człowiek teatru - „teatru narracji plastycznej” (zwanego też „teatrem plastyków”, „teatrem wizji”), w którym to główny nacisk kładł na wizualną ekspresję. W autorskich przedstawieniach mających charakter moralitetu łączył tekst nasycony osobistymi przemyśleniami z niecodzienną organizacją przestrzeni oraz intensywnym wyrazem gry aktorskiej.

Początek twórczości graficznej oraz malarskiej Józefa Szajny przypada na lata 50. Spotykamy się tu z techniką kolażu, którą się zafascynował. Śledzimy na jego pracach materie niezwiązane ze ścisłym malarstwem takie jak: kawałek gumy, czy tekstyliów, albo fragmenty zniszczonej skóry. Lata 60. to już zwrot artysty w kierunku asamblażu z widocznym akcentowaniem faktury kompozycji poprzez dodawanie elementów gotowych przedmiotów (np. manekinów). Aplikowane części miały symboliczny wymiar. Stawały się bowiem pewną formą wyrazu wstrząsających treści. Wystarczy przywołać tutaj pracę Szajny „Postać V” z 1962r. czy też inną zatytułowaną „Dwoje” pochodzącą z około1966r.

Z czym wiąże się owy Szajnowski dramatyzm w sztuce? Na takie pytanie odpowiedzi próbowało udzielić już wielu krytyków, którzy zgodnie jednym głosem mówili o pewnej potrzebie wyrazu przeżyć - przeżyć traumatycznych. Józef Szajna - były więzień obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Buchenwaldzie dwukrotnie skazany był na śmierć. Chociaż udało się jej uniknąć, to doświadczenia te w sposób znamienny odcisnęły się na jego twórczości. A ta stawała się protestem przeciwko zniewoleniu człowieka. Sam o swojej twórczości mówił jako o „wiecznej potrzebie odkupienia”. Sztuka pełniła, więc funkcję katalizatora, jego prace nabierały przez to wartości oczyszczającej. Proces tworzenia Szajny można więc pojmować jako swego rodzaju katharsis twórcy w efekcie, którego manifestował on sprawy ważne. Niewątpliwie jest to tylko jeden z aspektów jego twórczości.

Koniec lat 60. to próba nowatorskich rozwiązań. Szajna zaczyna stosować tzw. environment. Styl ten dawał szerokie możliwości dzięki awangardowemu potraktowaniu przestrzeni. Stwarzał jakby większe perspektywy wyrazu własnych przeżyć. Wspomnijmy tu chociażby „Reminescencje” z 1969r. W taki sposób prawdopodobnie artysta chciał upamiętnić obozową martyrologię artystów z polskich środowisk. Ciągle jednak przekaz artystyczny naznaczony był doświadczeniem, które autor dozował odbiorcy z coraz to pokaźniejszą siłą uwiarygodniając przekaz jeszcze bardziej. Autentyzmu nabierał on dzięki wykorzystywaniu rzeczywistych pamiątek takich jak podstawowe rekwizyty obozowe bądź fotografie z tamtego czasu. Problematyka obozowa jest w twórczości Szajny stale obecna. Artysta wydaje się jedynie zmieniać formę, która ciągle w inny sposób oddaje dramatyzm tamtych przeżyć. Prace z lat 80. i 90. uzewnętrzniają również traumatyczne doświadczenia. Wspomnijmy tu cykl czarno-białych obrazów „Mrowisko” (1978-1988), czy „Gnom” (1991r.). Sztuka stawała się dla niego rozrachunkiem z barbarzyństwem totalitaryzmu. Był to rozrachunek nieustający.


Myśląc o twórczości Józefa Szajny nie można umieszczać jej jedynie w nurcie, który odzwierciedla przeżycia trudne, obozowe. Warto by tu wspomnieć chociażby te jego prace, które stanowią dosyć pokaźny zbiór, a poświęcone są aktom. To jakby zupełnie odmienna strona jego twórczości. Droga, w którą udaje się autor naznaczona jest pięknem erotyki. Spotykamy tu bowiem permanentność także tego motywu. Zdecydowane i konkretne pociągnięcia zderzone razem z prostotą i pewną delikatnością zdradzają ogromną wrażliwość artysty. Przedstawia on kształty kobiecego ciała, bądź splecione w akcie miłosnym ciała dwojga osób. Z jednej strony ujęcia bardzo odważne, z drugiej jednak jakże subtelne, przejawiające artystyczne wyczucie sensualizmu. Józef Szajna z łatwością wydobywa kwintesencję intymnych scen, czyniąc z nich tajemnicze misterium. Artysta w tym cyklu nie poświęca swojej uwagi przesyconej formie wyrazu. Rezygnuje z naszpikowanych i oszałamiających motywów. Zyskują na tym jego prace nabierając przez to wyjątkowego charakteru. Autor zdecydowanie stawia na naturalność - do tego stopnia, że chciałoby się rzec „to jest to”.

Szajna reprezentował Polskę na Biennale w Wenecji ( w 1970r. i 1990r.), a także w Sao Paulo (1979r. i 1989r.). Za swoje osiągnięcia był wielokrotnie honorowany. Szczególne uznanie zyskał we Włoszech, gdzie kilkakrotnie otrzymywał wysokie nagrody kulturalne (np. Złoty Medal Accademia Italia delle Arti e del Lavoro w Salsomaggiore Terme, 1981). Na temat jego twórczości powstało kilkanaście filmów oraz kila monografii.

Paulina Babiak


Fot.1. Józef Szajna, Z cyklu „Mrowisko”, kolekcja Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Fot.2. Józef Szajna, Bez tytułu, kolekcja Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

Źródło: kolekcja Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej: www.napiorkowska.pl

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

poniedziałek, 21 listopada 2011

Gra światła i koloru - o malarstwie Doroty Zych Charaziak


Absolwentka Wydziału Malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych (pod kierunkiem profesora Tadeusza Dominika) oraz stypendystka Ministerstwa Kultury. Jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych w Stanach Zjednoczonych, Austrii, Francji, Portugalii i Wielkiej Brytanii. Artystka tworzy z rozmachem, z pasją. Jest to malarstwo zachwycające grą koloru, światła, kontrastu, które nadają jej pracom wyjątkowy - wyrazisty ton.

Dorota Zych Charaziak w niezwykle indywidualny sposób podchodzi do koloru i kompozycji.
W otwartych przestrzeniach umieszcza człowieka, wskazując przy tym na jego odosobnienie, bądź… wyróżnienie. Wtopione w bezkresną przestrzeń postaci żyją na jej obrazach. Ruch i ekspresja są znamienne dla jej twórczości. Oglądając cykl prac poświęconych tenisistkom ma się wrażenie niemalże uczestniczenia w rozgrywce.

,,W przestrzeni człowieka poszukuję symbolu, w którym mogłabym zawrzeć jego stan ducha: wewnętrzne rozterki, zagubienie, namiętności, ale i pasje, uchwycić jego wewnętrzny monolog”. Tak sama mówi o swojej twórczości. Inspiracją stają się dla niej własne wspomnienia z podróży, które to stanowiły i stanowią pretekst do rozmyślań dotyczących upływającego czasu, czy osamotnienia człowieka. Artystka przenosi na płótno swój zachwyt nad codziennością. Malując czy to motywy plażowe, czy też wnętrza kawiarni nasyca swoje obrazy światłem. Inną intensyfikacją odznacza się światło, kiedy przedstawia przyrodę, inną natomiast jeśli ukazuje fragment kortu. Inne są też emocje… Nie sposób nie przeżywać obrazu wraz z nią! Widoczna w malarstwie Zych Charaziak ekspansja koloru niemalże porywa odbiorcę w świat emocji, gdzie jest miejsce zarówno dla tych gwałtownych, naznaczonych swego rodzaju porywczością, jak też i tych, które budują wyjątkowy nastrój przepełniony ciszą i przenikliwym spokojem. Odbiorca raz jest porywany przez autorkę niemal bez pytania, innym razem w sposób subtelny zapraszany jest przez nią w tajemnicze miejsca będące kojącymi oazami spokoju. Jakże różne emocje mogą mu towarzyszyć, jeśli tylko da się poprowadzić artystce.

Wysublimowane piękno tkwiące w naturze odkrywa ona na swój własny, niepowtarzalny sposób. Nadaje swoim przestrzeniom wymiar symboliczny. Z powodzeniem udaje się jej uchwycić efemeryczne chwile, a tym samym sprawić by trwały. Malarstwo Doroty Zych Charaziak pozwala odbiorcy razem z artystką udać się w podróż, z której nie chce się powrócić...

Paulina Babiak

Źródło: kolekcja Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej: www.napiorkowska.pl

Wernisaż 21 listopada o godzinie 19.00. Serdecznie zapraszamy!

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone

Świat, który powraca… - o rzeźbach Iwony Miliszewskiej-Nosko




Od 22 listopada w Galerii Katarzyny Napiórkowskiej prezentowane będą prace Iwony Miliszewskiej-Nosko – artystki, która w sposób szczególny traktuje rzeźbę. Staje się ona dla niej formą, która pozwala przekroczyć granicę między fantazją, a rzeczywistością.


„Dzieciństwo jest jedyną porą, która trwa w nas przez całe życie” (Ryszard Kapuściński). Takie słowa przychodzą na myśl, kiedy patrzę na prace Iwony Miliszewskiej-Nosko. Dzieciństwo to niezwykłe, bo powraca wtedy kiedy tylko pozwolimy odżyć wspomnieniom- tak jak czyni to autorka. Zamykając oczy podąża w magiczny świat tego, co było. Pamięć jest dla niej siłą, która wyzwala niezwykle kreatywne rozwiązania. Rzeźby, które możemy oglądać odzwierciedlają wszystko to, z czym wiąże się dla niej czas dzieciństwa. Artystka widzi je jako świat niezwykle zintensyfikowany emocjonalnie, zmysłowo. Świat ten pełen jest wielkich marzeń, niezliczonych pomysłów, niezłomnej wiary w to, że wszystko może się wydarzyć. „W świecie dziecięcym można odkryć nieznany ląd, wspiąć się na najwyższe drzewo, czy zostać królem”- jak mówi sama artystka. To świat, którego nie da się zastąpić niczym innym. Jest jedyny, niepowtarzalny i… nieskończony! Odtworzyć go można zamykając oczy, bądź spoglądając na rzeźby Iwony Miliszewskiej-Nosko…

Iwona Miliszewska-Nosko studiowała na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Józefa Sękowskiego w 2000 roku. Jest także absolwentką Podyplomowego Studium Scenografii Teatralnej
i Telewizyjnej (dyplom pod kierunkiem prof. Krystyny Zachwatowicz-Wajdy w 2002r.).

Wernisaż 21 listopada o godzinie 19.00. Serdecznie zapraszamy!


Fot. 1. Iwona Miliszewska-Nosko, kolekcja Galerii Katarzyny Napiórkowskiej
Fot.2. Iwona Miliszewska-Nosko, Babie Lato, kolekcja Galerii Katarzyny Napiórkowskiej

Źródło: www.napiorkowska.pl

Paulina Babiak

Udostępnij

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
www.napiorkowska.pl

Zapraszamy Państwa także na strony poświęcone sztuce: 
www.artissimo.pl – wystawy, artyści, wydarzenia

Blog Justyny Napiórkowskiej- zwycięski blog w dziedzinie kultury w konkursie Blog Roku 2010 :
www.osztuce.blogspot.com

Wszystkie prawa zastrzeżone